Obecnie produkowane jest wiele rodzajów oświetlenia, trudno tu wszystkie omówić. Pojawiły się diody, wspomagają nas pojemne akumulatory żelowe, a wady światła można korygować balansem bieli. To co kolorowe zamienimy jednym przyciskiem na czarno białe...
Jedno pozostaje bez zmian, podział na: światło naturalne i sztuczne.
Typowe dla partii przyotworowych jaskini. Pozwala uchwycić kształt otworu jaskini, zielone - pokryte mchem ściany, lodowe nacieki, czy też pierwsze kroki człowieka w innym środowisku. Światło naturalne pada innaczej o każdej porze dnia i tworzy różne efekty, posiada zmienne natężenie. W zależności od zastanych warunków wykorzystamy je fotografując z "ręki" lub korzystając ze statywu. Inne efekty uzyskamy również stosując różne przysłony i czasy.
Ciepłe, miękkie, rozproszone światło, wymagające dłuższego czasu naświetlania. Prawie zawsze wymaga użycia statywu. W zależności od długości czasu naświetlania wychodzi w barwach od czerwonej, poprzez żółtą aż do bieli. Światło karbidówki można zastosować pojedynczo lub romieszczając kilka osób z palnikami w różnych miejscach. Niektórzy mieszają światło karbidówki ze światłem lampy błyskowej, jednak osobiście nie przepadam za tym efektem.
Aparaty cyfrowe rozkładają czasami światło karbidowe na mało efektowne frakcje w postaci czerwonych okręgów. Ruchoma karbidówka pozostawia natomiast ślad w postaci smugi świetlnej, co przy umiejętnym wykorzystaniu może dać ciekawe efekty.
Tak jak w fotografii studyjnej tak i w jaskiniowej lampa błyskowa jest narzędziem podstawowym. Jej światło jest bardzo zbliżone do naturalnego. Cechuje ją liczba przewodnia (LP) określana dla filmu o czułości ISO/ASA 100 (21 DIN)*. Im większa liczba przewodnia, tym większa moc lampy błyskowej.
Do aparatów standardowo wbudowane są lampy błyskowe o LP 12. Ich zasięg to kilka metrów, błysk jest centralny bez możliwości regulacji kąta, powodują "efekt czerwonych oczu".
Dlatego w jaskini najczęściej stosujemy zewnętrzne lampy błyskowe o LP powyżej 20. W ciasnych korytarzach używam lamp Unomat o LP 24, natomiast w obszernych miejscach przydaje sie również Metz - LP 45.
Lampa którą zamierzamy zabrać do jaskini powinna :
W sprzedaży dostępne są również lampy błyskowe emitujące podczerwień przydatne do fotoceli, ale możemy wykonać sobie taką sami naklejając na szybkę nienaświetlony, wywołany film pozytywowy.
Pamiętajmy, że większość starych lamp po naładowaniu kondensatora generuje na stopce do kilkuset Volt ! Może to być przyczyną porażenia człowieka lub zniszczenia aparatu z elektroniką. Nowe lampy błyskowe posiadają już znacznie obniżone napięcie na stopce.
Popularne w USA oraz Wielkiej Brytanii, u nas od dawna nie produkowane. W historii fotografii stanowią formę przejściową pomiędzy pudrem a lampą elektronową, działają w oparciu o zapłon aluminiowej folii zamkniętej w bańce szklanej z odpowiednim gazem. Do ich wyzwolenia potrzebna jest najczęściej bateria 22,5V lub 15,5V (możliwy układ na 9V). Mają dużo większą moc w stosunku do lamp elektronowych, cieplejsze, dłuższe, rozproszone światło. Wymagają synchronizacji przy około 1/30 sekundy. Są trudne w transporcie, jednorazowe, drogie i problematyczne w użyciu. Niemniej stosowanie oświetlenia z lampy elektronowej i żarówek spaleniowych daje najciekawsze efekty w fotografii jaskiniowej.
Używając żarówek spaleniowych należy pamiętać o kilku rzeczach:
W dziale dodatki znajduje się kilka elementów pomocnych w używaniu żarówek spaleniowych.
Szersze informacje o żarówkach spaleniowych są w książce Chrisa Howesa "Images Below" oraz pod wskazanymi linkami.
Mogą to być używane do filmowania w jaskiniach żarówki halogenowe na 12V lub 6V, diody LED, zwykłe żarówki (jaskinie turystyczne), świetlówki. Można konstruować samodzielnie różne patenty takie jak choćby ta stara przerobiona lampa PKP. Akumulator zasadowy został w niej zastąpiony bezobsługowym, żelowym o pojemności 5Ah a zwykła żarówka - halogenową o mocy od 10W do 50W. Produkowane są również obecnie reflektory LED w takiej samej obudowie jak halogenowe, pasują one do przedstawionej lampy PKP. Efekty są różne w zależności od temperatury użytego światła oraz czasu naświetlania, kilka przykładów poniżej.
* DIN/ASA/ISO - obecnie dąży się do ujednolicania wszelkich standardów, norm i metrologii jednak w wielu dziedzinach życia obowiązują nadal stare podziały. Dawniej każdy kraj posiadał własne standardy i miary najczęściej rózniące się od siebie, choćby dla zasady. Stąd czułość filmu oznaczana jest normami niemieckimi (DIN), amerykańskimi (ASA), Polacy oczywiście mieli swoje (PN), a Rosjanie (GOST).